Wpisy archiwalne w kategorii
transport
| Dystans całkowity: | 2948.39 km (w terenie 9.20 km; 0.31%) |
| Czas w ruchu: | 150:14 |
| Średnia prędkość: | 19.14 km/h |
| Maksymalna prędkość: | 42.40 km/h |
| Liczba aktywności: | 157 |
| Średnio na aktywność: | 18.78 km i 0h 58m |
| Więcej statystyk | |
Do sklepu rowerowego
Poniedziałek, 14 lipca 2014
Kategoria 1. 1-30km, transport
| km: | 29.21 | km teren: | 0.00 |
| czas: | 01:21 | km/h: | 21.64 |
Dziś postanowiłam pojechać rowerkiem do sklepu rowerowego do Poznania, żeby kupić dla mamy licznik i lampkę na bagażnik.
W tamtą stronę dojechałam bardzo szybko, kupiłam co musiałam i powrót do domu. Niestety zaczęło padać i musiałam poczekać koło Piotra i Pawła na os. Kopernika. Gdy ruszyłam dalej już prawie nie padało, ale było mokro, dlatego do domu wróciłam cała ochlapana. 2 dni temu myłam rower. No cóż, będzie trzeba to zrobić jeszcze raz. :P
Wieczorkiem jeszcze na aerobic do Koźlaka, którego niestety nie było. :P
W tamtą stronę dojechałam bardzo szybko, kupiłam co musiałam i powrót do domu. Niestety zaczęło padać i musiałam poczekać koło Piotra i Pawła na os. Kopernika. Gdy ruszyłam dalej już prawie nie padało, ale było mokro, dlatego do domu wróciłam cała ochlapana. 2 dni temu myłam rower. No cóż, będzie trzeba to zrobić jeszcze raz. :P
Wieczorkiem jeszcze na aerobic do Koźlaka, którego niestety nie było. :P
Do Komornik
Niedziela, 13 lipca 2014
Kategoria 1. 1-30km, transport
| km: | 8.76 | km teren: | 0.00 |
| czas: | 00:25 | km/h: | 21.02 |
W niedzielne południe razem z mamą do Komornik na Mszę. :)
Z mamą :)
Sobota, 12 lipca 2014
Kategoria 1. 1-30km, na luzie, transport
| km: | 10.21 | km teren: | 0.00 |
| czas: | 00:32 | km/h: | 19.15 |
Wieczorkiem z mamą na zakupy do Komornik, najpierw do Biedronki, potem do Lidla.
Muszę przyznać, że z mamą całkiem nieźle się jedzie. :)
Chomęcice - Rosnowo - Komorniki - Rosnowo - Chomęcice
Muszę przyznać, że z mamą całkiem nieźle się jedzie. :)
Chomęcice - Rosnowo - Komorniki - Rosnowo - Chomęcice
Zakupy
Wtorek, 8 lipca 2014
Kategoria transport
| km: | 6.39 | km teren: | 0.00 |
| czas: | 00:17 | km/h: | 22.54 |
Na zakupy do Konarzewa
Sobota, 5 lipca 2014
Kategoria transport
| km: | 6.36 | km teren: | 0.00 |
| czas: | 00:15 | km/h: | 25.42 |
Akcja "Otwarcie supermarketu i uwolniony pedał" :D
Sobota, 28 czerwca 2014
Kategoria 1. 1-30km, transport, z Lotką
| km: | 14.67 | km teren: | 0.00 |
| czas: | 01:07 | km/h: | 13.14 |
Plan był taki, wyjeżdżamy z domu przed 7, spotykamy się z Lotką pod Lidlem i robimy akcję niczym w skeczu kabaretu Ani Mru Mru "Otwarcie Supermarketu: :D
Po co? Żeby zapolować na spodenki rowerowe w rozmiarze S na mini tyłek Lotki. :P
Wstałam rano, ogarnęłam się i za 5 siódma wyjechałam. Czuć było poranny chłodek, jechało się przyjemnie... Do czasu.
W połowie drogi między Rosnowem, a Komornikami zadzwoniła Lotka z informacją, że odpadł jej pedał (tak!) :D Stała koło Green Hotelu, więc dojechałam do Komornik i zamiast do Lidla, pojechałam w odwrotnym kierunku. Po kilku minutach do niej dotarłam, dzwoniła do taty, ale jechał do pracy i ją olał. No to ruszyłyśmy, ja jechałam i pchałam Lotkę - jakoś to szło. Dotarłyśmy do Lidla, kupiłyśmy co trzeba i powrót do Szreniawy. Trochę jazdy o wspólnych siłach (bardziej moich :P), trochę prowadzenia i dotarłyśmy do Lotki. Zjadłyśmy śniadanko i miałyśmy jechać dalej (Lotka na rowerze pożyczonym od siostry), ale zaczęło trochę padać, więc gnałam do domu, żeby zdążyć przed większym deszczem.
Cel został osiągnięty. Niestety były też straty, ale za to dużooo śmiechu :D
Dzięks Lotka za wprawienie w dobry humor od samego rana! :)
Po co? Żeby zapolować na spodenki rowerowe w rozmiarze S na mini tyłek Lotki. :P
Wstałam rano, ogarnęłam się i za 5 siódma wyjechałam. Czuć było poranny chłodek, jechało się przyjemnie... Do czasu.
W połowie drogi między Rosnowem, a Komornikami zadzwoniła Lotka z informacją, że odpadł jej pedał (tak!) :D Stała koło Green Hotelu, więc dojechałam do Komornik i zamiast do Lidla, pojechałam w odwrotnym kierunku. Po kilku minutach do niej dotarłam, dzwoniła do taty, ale jechał do pracy i ją olał. No to ruszyłyśmy, ja jechałam i pchałam Lotkę - jakoś to szło. Dotarłyśmy do Lidla, kupiłyśmy co trzeba i powrót do Szreniawy. Trochę jazdy o wspólnych siłach (bardziej moich :P), trochę prowadzenia i dotarłyśmy do Lotki. Zjadłyśmy śniadanko i miałyśmy jechać dalej (Lotka na rowerze pożyczonym od siostry), ale zaczęło trochę padać, więc gnałam do domu, żeby zdążyć przed większym deszczem.
Cel został osiągnięty. Niestety były też straty, ale za to dużooo śmiechu :D
Dzięks Lotka za wprawienie w dobry humor od samego rana! :)
Do WPNu
Środa, 11 czerwca 2014
Kategoria transport
| km: | 34.07 | km teren: | 0.00 |
| czas: | 01:56 | km/h: | 17.62 |
Do Konarzewa x2
Sobota, 31 maja 2014
Kategoria na luzie, transport
| km: | 12.47 | km teren: | 0.00 |
| czas: | 00:43 | km/h: | 17.41 |
Na spotkanie KSM do Dopiewca
Poniedziałek, 19 maja 2014
Kategoria transport
| km: | 12.66 | km teren: | 0.00 |
| czas: | 00:39 | km/h: | 19.48 |
Do lekarza
Wtorek, 11 marca 2014
Kategoria transport
| km: | 10.08 | km teren: | 0.00 |
| czas: | 00:28 | km/h: | 21.60 |





